piątek, 25 marca 2016
Chyba mieszkam w Fangornie.
Las, dzikie dziki i inne dzikusy. Brzozy, dęby, akacje, i wiekowe buki. Ogrom polnych kwiatów i najróżniejsze chwasty. Dzikie jabłonie z nadzwyczaj niesmacznymi jabłkami, słodkie poziomki i przesoczyste jeżyny. Chytry lisek spieprzający przez moje podwórko. Mała kuna która odwiedza mnie nocą, powodując niemiłosierne i nieprzerywane szczekanie piesów. Ptaszki skrzeczące z rana tym swoim przyjemnym melodyjnym głosikiem. Pyłki.... pyłki powodujące katar w upalne dni,. To wszystko widze, słysze i czuje każdego dnia od 20 sierpnia 1994 roku naszej ery.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz