poniedziałek, 5 września 2016
praca = brak czasu i siły.
12 godzin pracy, raz dzień raz noc.
Wyssało moją energie życiową.
A książki czekają i czekają, na dzień, w którym znów znajde siłe i przestane być każdego wieczoru i dnia senna. Coś w tym jest... czytam teraz "Łowce snów" Kinga. Wciąga, bardzo ale... (wyżej opisałam jakie jest "ale").
Zapisałam się do szkoły!
Witaj nauko.
Wyssało moją energie życiową.
A książki czekają i czekają, na dzień, w którym znów znajde siłe i przestane być każdego wieczoru i dnia senna. Coś w tym jest... czytam teraz "Łowce snów" Kinga. Wciąga, bardzo ale... (wyżej opisałam jakie jest "ale").
Zapisałam się do szkoły!
Witaj nauko.
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
było mi(nę)ło
Wszystko ma swój koniec, nie zawsze w odpowiednim dla nas momencie, nie zawsze gdy tego chcemy, nie raz jest tak, że mija gdy tego właśnie pragniemy i potrzebujemy, a czasem po prostu tak musi być.
Jak działa życie, jak działa ta maszyna powszechnie znana jako MÓZG, która zbyt często sie przegrzewa, przewody sie przerywają, trybiki się łamią, wypadają, gubią.
Skomplikowany mechanizm.
Dlaczego za nasze zycie odpowiada coś tak.. tak.. NIESTABILNEGO. Jest jeszcze ta nasza pompa - SERCE. Ale jak wszyscy wiemy to w mózgu są uczucia, myśli, talenty itd. wiesz co mam na myśli.
Teraz pewnie myślisz, że rozwine wszystko co napisałam wyżej, ale mylisz się. Pozostawię to tak jak jest, bo nie można tego rozwinąć. Dobrej nocy, godzina 20:58
Jak działa życie, jak działa ta maszyna powszechnie znana jako MÓZG, która zbyt często sie przegrzewa, przewody sie przerywają, trybiki się łamią, wypadają, gubią.
Skomplikowany mechanizm.
Dlaczego za nasze zycie odpowiada coś tak.. tak.. NIESTABILNEGO. Jest jeszcze ta nasza pompa - SERCE. Ale jak wszyscy wiemy to w mózgu są uczucia, myśli, talenty itd. wiesz co mam na myśli.
Teraz pewnie myślisz, że rozwine wszystko co napisałam wyżej, ale mylisz się. Pozostawię to tak jak jest, bo nie można tego rozwinąć. Dobrej nocy, godzina 20:58
niedziela, 3 kwietnia 2016
jestem wiosną
Przyznam racje i postawie piwo wszystkim, ktorzy mówią, że wiosną nie tylko kwiaty, drzewa i inne roślinki odżywają na nowo. Ludzie też. Czuć to w środku, no wiecie w jelitach, płucach, sercu nawet w wątrobie. Przepełnia mnie masa ciepłości.
Troche to zabawne, jest we mnie takie ciepło, że kocham wszystkich, a słucham muzyki o nienawiści i gniewie. Czyżbym nieświadomie chciała stłumić w sobie to ciepło? No ludzie... czemu robimy sobie na przekór?! Cha Cha!
Włącze Nosowską.
łapajcie
piątek, 25 marca 2016
Chyba mieszkam w Fangornie.
Las, dzikie dziki i inne dzikusy. Brzozy, dęby, akacje, i wiekowe buki. Ogrom polnych kwiatów i najróżniejsze chwasty. Dzikie jabłonie z nadzwyczaj niesmacznymi jabłkami, słodkie poziomki i przesoczyste jeżyny. Chytry lisek spieprzający przez moje podwórko. Mała kuna która odwiedza mnie nocą, powodując niemiłosierne i nieprzerywane szczekanie piesów. Ptaszki skrzeczące z rana tym swoim przyjemnym melodyjnym głosikiem. Pyłki.... pyłki powodujące katar w upalne dni,. To wszystko widze, słysze i czuje każdego dnia od 20 sierpnia 1994 roku naszej ery.
czwartek, 21 stycznia 2016
Lewe Lewe loff
2016.01.21
19:26
czwartek
Dziś dzień zaczynamy z KULTOWĄ piosenką Kultu, "Lewe Lewe loff".
19:26
czwartek
Dziś dzień zaczynamy z KULTOWĄ piosenką Kultu, "Lewe Lewe loff".
Właśnie w tej chwili przypomniałam sobie o niej. Troche to smutne, że zapominam czasem o takich świetnych piosenkach. Nawiasem mówiąc, czasem gdy jeżdżę autem słucham radiowej Trójki. Jakiś czas temu usłyszałam fajną piosenkę ale mam problem... zapomniałam tekstu i nie mogę jej znaleźć. Przytłaczające.
Śnieg, napadł wtedy gdy nie powinien. Wiesz ile się namęczyłam żeby odśnieżyc auto i ogólnie odśnieżyć całe podwórko? Jutro to poczuje w ramionach, brzuchu, nogach i karku. Oby w sobote była droga przejezdna, mam plany i musze wydostać się jakoś z mojego lasu.
Ide nakarmić mojego Tauntauna
Tak, moją najpoważniejszą chorobą, nieuleczalną jest nieograniczona miłość do Star Wars.
środa, 20 stycznia 2016
Czas na...
2016.01.20
18:51
środa
Ciepło mi, aż za ciepło. W środku mróz jak na Hoth, a na zewnątrz upał jak na Tatooine gdy słońce najbardziej przypieka.
Co mam robić? Wszystko się miesza. Niby dużo myśli, a nie wiem co pisać....
18:51
środa
Ciepło mi, aż za ciepło. W środku mróz jak na Hoth, a na zewnątrz upał jak na Tatooine gdy słońce najbardziej przypieka.
Co mam robić? Wszystko się miesza. Niby dużo myśli, a nie wiem co pisać....
Siedząc z pełną szklanką niebieskiego mleka.
wtorek, 19 stycznia 2016
Blog - podejście numer 101
2016.01.19
16:59
wtorek
Krysia, 21 lat. Rudo-nie-ruda, niebiesko-szaro-oka, w miare wysoka (172cm) i patykowata (choć ostatnio przytyłam około 3 kg i jestem z siebie dumna), dziewczyna. Tytuł idealnie pasuje, ponieważ już nie pierwszy raz próbuje coś pisać na blogu. Asem z polskiego nie byłam, więc za składnie, słowa, interpunkcje itd., z góry przepraszam.
Jest godzina 17:07 a ja już tyle napisałam. Oby tak dalej. Troche nie mogę się skupić, obok mnie leży naprawde ciekawa książka, kusi mnie i woła żebym ją przeczytała. Jaka książka? "Długa Wojna" Terrego Pratchetta i Stephena Baxtera.
Polecam gorąco "Dlugą Ziemie" tych samych autorów.
Och... Musisz wiedzieć, że naprawdę uwielbiam czytać. To pozwala mi zapomnieć na chwilę, bardzo długą chwile, o świecie. W książkach moge być kim tylko chce: detektywem, mordercą, elfem, czarodziejem, Sithem, robotem.. wszystkim!
Gdy piszę tu to wszystko, nie obejdzie się bez zaglądania na FACEBOOKA czy INSTAGRAMA, ograniczników życia i kreatywnego myślenia, portali które powodują garby, kacze usta oraz ciężką chorobę o nazwie Kretynizm hejtera. Idzie się bez tego obejść, ale wiesz jak to jest, czasem ułatwia nam to z kimś kontakt i wgl...:D
Zgłodniałam, ide zjeść kolacje. Wkrótce tu wróce.
16:59
wtorek
Krysia, 21 lat. Rudo-nie-ruda, niebiesko-szaro-oka, w miare wysoka (172cm) i patykowata (choć ostatnio przytyłam około 3 kg i jestem z siebie dumna), dziewczyna. Tytuł idealnie pasuje, ponieważ już nie pierwszy raz próbuje coś pisać na blogu. Asem z polskiego nie byłam, więc za składnie, słowa, interpunkcje itd., z góry przepraszam.
Jest godzina 17:07 a ja już tyle napisałam. Oby tak dalej. Troche nie mogę się skupić, obok mnie leży naprawde ciekawa książka, kusi mnie i woła żebym ją przeczytała. Jaka książka? "Długa Wojna" Terrego Pratchetta i Stephena Baxtera.
Polecam gorąco "Dlugą Ziemie" tych samych autorów.
Och... Musisz wiedzieć, że naprawdę uwielbiam czytać. To pozwala mi zapomnieć na chwilę, bardzo długą chwile, o świecie. W książkach moge być kim tylko chce: detektywem, mordercą, elfem, czarodziejem, Sithem, robotem.. wszystkim!
Gdy piszę tu to wszystko, nie obejdzie się bez zaglądania na FACEBOOKA czy INSTAGRAMA, ograniczników życia i kreatywnego myślenia, portali które powodują garby, kacze usta oraz ciężką chorobę o nazwie Kretynizm hejtera. Idzie się bez tego obejść, ale wiesz jak to jest, czasem ułatwia nam to z kimś kontakt i wgl...:D
Zgłodniałam, ide zjeść kolacje. Wkrótce tu wróce.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

